O mnie
Maj 19th, 2009

Andrzej Sienkiewicz
Zajmowałem się w życiu wieloma sprawami
. Od architektury domów do architektury informacji. Po studiach byłem architektem awangardowym, robiłem dziwne projekty, raczej do szuflady. Byłem art directorem masowego wydawnictwa popularnonaukowego. Wprowadziłęm nowoczesną infografikę, DTP i nowoczesny layout – to były czasy wczesnych komputerów. Byłem wolnym strzelcem w grafice komputerowej a później wraz z Markiem Kościkiewiczem wymyśliliśmy magazyn popkulturalny Machina.
Ach, Machina. Byłem jej naczelnym, art-directorem i szefem wszystkiego. Zrobiliśmy trochę fajnych rzeczy – awangardową grafikę, pierwsze w Polsce CD dodawane do pisma, własne składanki z autorskimi nagraniami. Skutecznie połączyliśmy informację kulturalną z komercyjną bez narodowego zrzędzenia.
W Machine zacząłem myśleć poważnie o Internecie. Tak jakoś nie wydawało mi się, że papier jest seksi. Dziś wszyscy się boją w branży czasopism, ale 10 lat temu nikt się nie bał. Zrobiłem pierwszą witrynę gazety z pełną treścią z numeru i specjalną treścią tworzoną do Internetu. Sprzedaż papieru nie spadła, a wzrosła.
A w 2000 roku zostałem Architektem portalu Onet.pl. Odpowiadałęm za całe projektowanie, grafikę, architekturę informacji, standardy użytczności i reklamy. Duża przygoda na 6 lat, w czasie których mój zespół zaprojektował kilkaset serwisów i wpłynął na wygląd polskiego Internetu.
Po Onecie zaprojektowałem nowoczesny interfejs Merlina. A następnie przeszedłem do Grona. Doświadczenia z proejktu Onet.blog możan było zastosować w Gronie, które otrzymało współczesny, skalowalny intrfejs – podatny na zmiany i wyposażony w szereg innowacyjnych funkcji. Duża przyjemność.
Od tego czasu zajmuję się szkoleniami, doradztwem i projektowaniem dziwnych, a innowacyjnych serwisów. Mam nadzieję, że będą uruchomione…
Styczeń 8th, 2011 - 21:53
Z wyrazami sympatii.
Proszę wejść na http://www.awpospoliteruszenie01.republika.pl
i coś nam odpowiedzieć.
Z życzeniami pomyślności – Krzysztof Maszkowski
Listopad 27th, 2011 - 14:06
Mile powspominać pierwsza Machinę.