Jestem szczęśliwym posiadaczem Galaxy 10.1 (jak się odgrażałem), który kupiłem zanim Apple postanowił walczyć z konkurencją w sądach, a nie w umysłach klientów.

Tak więc pierwsze refleksje.

Tablety Androida mają bardziej podłużne proporcje niż Apple. Jest to zbliżone do filmowego 16×9 (dokładnie 16×9,4) w odróżnieniu od tradycyjnych 4×3 w iPadzie.

Wielu komentatorów uznało, że proporcje iPada są lepsze dla tabletu, który służy głównie do przeglądania Internetu i czytania książek. To rozumowanie zdroworozsądkowe, czyli jak to bywa zwykle – błędne.

Po miesiącu użytkowania tabletu Androida okazało się, że wydłużone proporcje są znacznie wygodniejsze. Dlaczego?

Filmy

Dziś filmy kinowe i telewizyjne mają wydłużony format. Dlatego znacznie lepiej pasują do ekranu Androida, niż iPada. Taka była pewnie intencja ludzi z Google. Dzięki temu przy podobnej ogólnej wielkości ekranu Galaxy 10.1 i iPada wyświetlany na ekranie Androida film jest po prostu większy. Na iPadzie film otrzymuje bardzo szerokie marginesy u góry i u dołu i gorzej wykorzystuje powierzchnię ekranu.

Internet

Poziomo. Teoretycznie bardziej kwadratowy ekran iPada pokazuje więcej strony. Ale w praktyce odbiór jest inny. Ekran Galaxy jest fizycznie szerszy o jakieś 1,5 cm i ma w poziomie 1280 pikseli (iPad ma 1024). Przeglądarka Androida automatycznie zoomuje stronę do pełnej szerokości tabletu (nawet jeśli była zaprojektowana mniejsza), co skraca stronę.

Sprawia to , że strona jest fizycznie większa, czcionki większe i bardziej ostre. Krótsza strona nie jest problemem, bo użytkownik odruchowo przewija ją palcem, gdy potrzebuje.

Wielkość tekstu jest dla mnie istotna, bo zaczynam być ślepy.

Pionowo. Oba tablety mają podobną liczbę pikseli (768 iPad, 800 Android), jednak tu Android  jest dla odmiany węższy fizycznie o 1,5 cm. Jako, że przeglądanie stron w pionie służy do szybkiego poznania długiej strony, a nie do jej studiowania (ze względu na niewielkie rozmiary czcionek), wydłużone proporcje Androida dają znacznie lepszy pogląd na zawartość strony – tu przydaje się większa długość strony. W pionie trochę  co innego robimy ze stronami.

Książki

Gdy trzymamy tablet w pionie – czytamy pojedynczą stronę. W obu przypadkach rozmiary są zbliżone i komfort czytania tekstu przepływającego jest podobny. Proporcje iPada nadają się lepiej do przeglądania książek w formacie PDF – bardziej pasują do proporcji tradycyjnych książek, choć trzeba pamiętać, że format szeregu A (np. A4) ma proporcje gdzieś pomiędzy proporcjami ekranu iPada i Androida.

Ale tablet jest za ciężki, by czytać go trzymając w ręku. W praktyce więc używamy go z podstawką i czytamy książki w poziomie.

A wtedy najbardziej pożądany jest układ dwukolumnowy – przypominający prawdziwą książkę.

I tu Android powinien oferować lepsze doznania, bo strony są po prostu szersze. O tym, że w iPadzie trochę tej szerokości brakuje można przekonać się w aplikacji Apple iBooks. Amazon Kindle ma to zrobione ładniej. Marginesy są mniejsze i proporcje lepsze.

A na Androidzie powinno być jeszcze lepiej. No, teoretycznie. Ponieważ aplikacja Kindle na Androidzie nie pokazuje tekstu w dwóch kolumnach. Podobnie Aldiko. Uff.

Tak więc potencjał jest, ale niezrealizowany. Bo też Android Honeycomb jest jeszcze mało popularny i aplikacje są „wczesne”. Poczekamy i zobaczymy. Na razie wydaje się, że podłużne proporcje ekranu mogą być bardzo dobrze wykorzystane w ebooku.

Podsumowanie

„Długi” ekran tabletów Androida nie jest problemem, a zaletą. Szczególnie dobrze działa w filmach i Internecie. Może działać w ebookach, jak dopracowane zostaną readery.

Przy okazji dodam, że ekran Galaxy 10.1 jest znakomity. iPad 1, a nawet 2 wyglądają przy nim na blade i wyprane.

  • Share/Bookmark

2 odpowiedzi to “Tablety Androida i zadziwiające proporcje ekranu”

  1. Radek Says:

    Witam,

    a jak z pracą zawodową na 10.1? Samsung sprzedaje fajne gadzety jak np. klawiatura. Pytanie czy na tym systemie da sie pracowac? Czy jest to ergonomiczne i w miarę wydajne.
    Odnoszę się tutaj do poprzedniego tekstu dot. IPada, gdzie napisał Pan, że do pracy się nie nadaje.

    Dziękuję, Radek

  2. Specjalista Says:

    Ale co z tego, że żywe kolory skoro są zimne, tzn. biały nie jest biały tylko niebieski. Oglądane na Samsungu zdjęcia są przekłamane kolorystycznie a chłód nibybiałego jest odpychający. Jak zobaczyłem u kolego pierwszego Samsunga z tym okropnym ekranem, to mu poradziłem, żeby oddał telefon, bo ma uszkodzony ekran. Po prostu wiem, kiedy biały jest biały. Pracuję w grafice.

Odpowiedz