Prezes, Białoruś, Rosja… „To gorzej niż zbrodnia. To błąd.”
Czerwiec 28th, 2010
Wypowiedź publiczna Jarosława Kaczyńskiego o potrzebie rozmowy o Białorusi i mniejszości polskiej z Rosją można doskonale opisać zdaniem wypowiedzianym kiedyś przez Fouche.
Bo cóż może nam w tej sprawie powiedzieć Moskwa? Dla ich interesów kłopoty Białorusi z polską mniejszością to skarb. Przez te kłopoty Białoruś naraża się Polsce oraz Unii Europejskiej – jedynym sojusznikom w okolicy, którzy mogą wspierać Białoruś w jej grze z Rosją. Dlatego nie jest w interesie Rosji, by sytuacja Polaków na Białorusi się w jakikolwiek sposób zmieniała.
A jak już, to lepiej, by się pogarszała. Odwrotna polityka (uprzywilejowanie wymuszone Polaków) może w długim dystansie pogorszyć postrzeganie preferowanych Polaków przez Białorusinów, jednak to strategia ryzykowna – zwiększenie kontaktów z Polską może zwiększyć atrakcyjność Zachodu w oczach Białorusinów. Teraz jedynym wzorcem cywilizacyjnym jest Rosja.
Naciski ze strony Rosji i wrogość ze strony Polski i UE sprawia, że Białoruś szuka sojuszu z Chinami – co sprawia, że zgłuszenie mniejszości polskiej staje się bezkarne.
Polityka dwustronna Polska – Białoruś, to główne narzędzie dialogu. Polepszenie stosunków z UE może być atrakcyjne dla Łukaszenki – jeżeli nie będzie wiązać się z bezpośrednią krytyką reżimu. Ten sam wyewoluuje, gdy społeczeństwo zmieni swoje zapatrywania na wartość cywilizacji Zachodu.
Neoimperialne (tak są odbierane) zapędy Polski PiS i byłego prezydenta są szczególnie źle przyjmowane przez silnie nacjonalistyczne narody Europy Wschodniej. Szczególnie, że w odróżnieniu od czasów Jagiellonów Polska nie jest ani atrakcyjna gospodarczo (Niemcy, Szwecja, Finlandia mają tu większe wpływy), ani kulturowo (Rosja, Szwecja są znowu wysoko).
Odpowiedz